2016, winyl

Zje­cha­łem tu nie w porę

Sezon jesz­cze nie otwarty

a już miej­scowi mówią

że tu się nic nie zacznie

- Rafał Woja­czek, z tomu „Sezon”, frag­ment wier­sza „Mar­twy sezon”, 1965 -

Frag­ment pierw­szego prze­czy­ta­nego w dzie­ciń­stwie bia­łego wier­sza z poda­ro­wa­nego przez ojca zbioru. Praca balan­suje wizu­al­nie pomię­dzy utratą sub­stan­cji, odda­niem pola, usu­nię­ciem się, a dys­kretną obec­no­ścią. Nie zaj­muje miej­sca w prze­strzeni eks­po­zy­cji, nie ma cię­żaru, wyso­ko­ści, obję­to­ści, nie potrze­buje postu­mentu. Czyta się literę dla­tego, że zabiera sze­ro­ko­ścią kilka jed­no­stek świa­tła wpa­da­ją­cego do hali, gdzie jest eks­po­no­wana: czyta się ją bra­kiem. Mor­fo­lo­gia kroju pisma wzo­ro­wana jest na czcionce kon­kret­nej sta­rej ber­liń­skiej maszyny do pisa­nia, z jej błę­dami, szu­mem, ubyt­kami i lukami zetla­łego tuszu na sta­rej taśmie.

Mojemu Ojcu

Anna Kró­li­kie­wicz

Praca zamó­wiona na Alter­na­tiva 2016

Anna Krolikiewicz

Fot. Lucyna Kolendo