Rebeen Hamarafiq, Dropping, 2013

Rebeen Hama­ra­fiq, Kapa­nie, 2014

Kilka lat temu zosta­li­śmy wraz z moją part­nerką przy­jęci na stu­dia w Lon­dy­nie. Wkrótce potem oka­zało się, że będziemy mieli córkę, a ter­min porodu był nie­omal w tym samym cza­sie, co wyjazd na stu­dia. Musie­li­śmy więc wyje­chać, zosta­wia­jąc na pewien czas maleń­kie dziecko w kraju z rodzi­cami. Praca nad tym fil­mem zaczęła się mniej wię­cej wtedy. Kom­plet­nie nie byłem przy­go­to­wany na tę sytu­ację. Prze­ży­wa­li­śmy ogromny stres wal­cząc długo o jej prawo pobytu. Osta­tecz­nie moja córka wje­chała do Anglii a ja prze­ją­łem nad nią cało­dzienną opiekę, bo żona stu­dio­wała. Po raz pierw­szy w życiu nie byłem w cen­trum swo­jego świata, był tam ktoś inny. I  było to trudne doświad­cze­nie. Rodzaj odna­wia­ją­cej się tor­tury, ale jej powta­rzal­ność pomo­gła mi usu­nąć sie­bie ze środka wszel­kich spraw. Pro­ces ten stał się rodza­jem trans­for­mu­ją­cej medy­ta­cji, nad swoją męsko­ścią i toż­sa­mo­ścią i wszyst­kim, co uwa­ża­łem w sobie za stałe przez tak długi czas.