HARD_CORE_morning_sunlight_video_still

Hard-​​Core, Hard-​​Core, insta­la­cja, 2014

Hard-​​Core to artysta-​​magnes. Przy­ciąga i two­rzy chwi­lowe sekwen­cje ludzi w celu uru­cho­mie­nia sekwen­cji zda­rzeń, czy dzia­łań w odmien­nych ukła­dach sytu­acyj­nych. Magnes działa jak ciało z kil­koma orga­nami, któ­rych indy­wi­du­alne cechy ujaw­niają się jedy­nie wtedy, gdy organy same się odsłonią.

Funk­cjo­nuje on jako twórca wystaw, a także jako kon­struk­cja for­ma­cyjna, wykła­dowca, kryty, aktor, gracz, arty­sta, mode­ra­tor. Wer­ba­li­zuje i kwe­stio­nuje wszystko, co widzi, łącz­nie z samym sobą. Umiesz­czony w jakimś oto­cze­niu, działa jak kom­pu­te­rowy wirus, bez­u­stan­nie odci­na­jąc pole­ce­nia, orga­ni­zu­jąc złe funk­cjo­no­wa­nie, mając jedy­nie na celu zada­nie nad­rzędne – chwi­lowe prze­ję­cie sys­temu.  Ten swo­isty pucz ma jed­na­ko­woż pozy­tywną cechę: sta­nowi gorz­kim reme­dium na rosnące upo­li­tycz­nie­nie śro­do­wi­ska arty­stycz­nego. Celem nie jest rady­kalna zmiana, a raczej sub­telne prze­po­zy­cjo­no­wa­nie w ramach samej Sztuki.

Pośród swych roz­licz­nych prak­tyk, HARD-​​CORE stwo­rzył for­mat dys­ku­syjny, który ma za zada­nie zni­we­lo­wać hie­rar­chie i wpro­wa­dzić nie-​​autorytarność w życie. Ten dys­ku­syjny for­mat ukryty jest pod nazwą sesji HARD-​​CORE. Sta­nowi donio­sły moment, w któ­rym dzieło, pro­jekt lub myśl stają się przed­mio­tem dys­ku­sji dla wielu ludzi po to, aby sku­tecz­niej mogli zagłę­bić się w magmę przed­miotu, o jakim mowa. Sesja taka trwa przy­naj­mniej 2 godziny i wymaga, aby jej uczest­nicy wło­żyli w nią mak­si­mum uwagi. Z reguły roz­ciąga się na kilka dni, kiedy życie codzienne inten­sy­fi­kuje tylko pro­ces two­rze­nia dzieła.

Takie chwile pozwa­lają na pro­li­fe­ra­cję per­spek­tyw jako spo­sobu postrze­ga­nia. Sprzyja to też dys­ku­sjom, w któ­rych uczest­nicy ucie­le­śniają i sym­pa­ty­zują z pro­po­zy­cjami innych z empa­tyczną werwą. Kiedy mno­gość punk­tów widze­nia pro­wa­dzi do sprzecz­no­ści, ma to w osta­tecz­no­ści dobro­czynny sku­tek. Rezul­ta­tem tych sprzecz­no­ści jest zdol­ność do for­mu­ło­wa­nia pod­sta­wo­wych zasad auten­tycz­nej współpracy.