2015 — 2016, ołó­wek na papierze

Listy z Bag­dadu to tytuł kolek­cji rysun­ków Salama Atta Sabriego. Rysunki te można trak­to­wać jako dzien­nik arty­sty doty­ka­ją­cego egzy­sten­cjal­nej tra­ge­dii, któ­rej doświad­czył od powrotu do swo­jego rodzin­nego Bag­dadu w 2005 roku.

Na Listy z Bag­dadu skła­dają się dwa typy rysun­ków. Na jed­nych kartki papieru podzie­lone są jakby siatką, z nagro­ma­dze­niem ogra­ni­czo­nych prze­strzeni, gęsto pokry­tych róż­nymi for­mami i zna­kami. Inne pokryte są czar­nym mar­ke­rem i przy­po­mi­nają moment tor­nado, suge­ru­jąc apo­ka­lip­tyczny chaos w zesta­wie­niu z względ­nym porząd­kiem siat­ko­wa­nych prac. W oby typach prac mamy do czy­nie­nia ze swo­istym hor­ror vacui. Tylko nie­wielka część kartki pozo­staje nie­użyta. Pra­wie każdy cal jest ner­wowo, obse­syj­nie pokry­wany liniami i formami.

Prace Sabriego prze­siąk­nięte są duchem poszu­ki­wa­nia toż­sa­mo­ści. Są one wyzna­niem arty­sty, który  przy­po­mina sobie swoją bio­gra­fię pisząc nazwy miast (Los Ange­les, Lon­dyn, Erbil, Bag­dad i inne), ale także przy­wo­łu­jąc wła­sną pamięć historyczno-​​artystyczną. Intym­ność prac bie­rze się z głę­boko oso­bi­stej tre­ści, prze­ka­zy­wa­nej poprzez pisa­nie i orga­niczne abs­trak­cje. Listy z Bag­dadu można oglą­dać jako intro­spek­tywne przy­pisy, gdzie fatalne losy kraju zde­rzają się z oso­bi­stą tra­ge­dią arty­sty, pró­bu­ją­cego zaspo­koić potrzebę two­rze­nia w kon­tek­ście oko­licz­no­ści nie sprzy­ja­ją­cych pracy twór­czej. Jest to ryso­wa­nie jako forma żałoby, tera­peu­tyczna pocie­cha, ryso­wa­nie jako szu­ka­nie wyj­ścia w despe­rac­kiej sytu­acji. Każda kre­ska nasą­czona jest melan­cho­lijną wiarą w moż­li­wo­ści kru­chej arty­stycz­nej wizji.

Dzięki uprzej­mo­ści Ruya Foun­da­tion for Con­tem­po­rary Cul­ture in Iraq.

Salam_Atta_Sabri_foto