karska_went_mlyniska

Ali­cja Kar­ska, Alek­san­dra Went, Mły­ni­ska, 2011

W fil­mie zaty­tu­ło­wa­nym Mły­ni­ska oglą­damy obrazy wpi­su­jące się w dwie różne wer­sje mitycz­nych wyobra­żeń naro­słych wokół dwu róż­nych uto­pii. Kamera wędruje po ele­wa­cjach kla­sy­cy­stycz­nego dworku i zaka­mar­kach ota­cza­ją­cego go ogrodu, a jed­no­cze­śnie podąża za kłę­bo­wi­skiem ruro­cią­gów. Osiem­na­sto­wieczny Dwór Mły­ni­ska w Gdań­sku jest tu uoso­bie­niem tego, co, jak mówią autorki filmu: Zaspo­koić ma tęsk­notę za ładem, pięk­nem, za wyobra­że­niem ide­ali­stycz­nego obrazu siel­skiego życia. Jest ławeczka, oran­że­ria, zadbany ogród, uro­kliwy mostek nad rzeczką. Ale w tę idyl­liczną sce­ne­rię wdziera się indu­strialny kra­jo­braz, z jed­nej strony Stoczni Remon­to­wej i Pół­noc­nej, z dru­giej — gdań­skiej elek­tro­cie­płowni. Zza drzew widać prze­my­słowe struk­tury, a na har­mo­nijną archi­tek­turę dworku patrzymy przez geo­me­tryczny chaos meta­lo­wych kon­struk­cji. Kamera pro­wa­dzi krę­tymi dróż­kami ogrodu, za któ­rymi roz­po­ściera się prze­my­słowy pej­zaż. Przez cien­kie gałę­zie widać plą­ta­ninę kabli, a z gru­bych kona­rów spoj­rze­nie prze­suwa się na poły­skliwe, pękate rury. Siel­skie odgłosy pta­siego świer­gotu prze­pla­tają się z szu­mem pra­cu­ją­cych ruro­cią­gów. Te dwa światy, jed­na­kowo pod­szyte ilu­zją szczę­śli­wo­ści, współ­eg­zy­stują ze sobą, mimo tak oczy­wi­stych sprzecz­no­ści i napięć.

Bożena Czu­bak 
z kata­logu “Pamięć obrazów”