Kilka dni temu ode­szła na zawsze Pani Alek­san­dra Olszew­ska, która zapa­dła w pamięć wielu oso­bom jako wolon­ta­riuszka zaj­mu­jąca się od z górą trzech dekad stocz­niową bramą i Pomni­kiem Pole­głych Stocz­niow­ców na Placu Soli­dar­no­ści. Pro­wa­dziła tu kiosk z pamiąt­kami ale była też pro­bie­rzem tego, co w tym miej­scu wła­ściwe, dopusz­czalne, sto­sowne. Mniej znaną czę­ścią Jej bio­gra­fii była pomoc, jaką oka­zy­wała arty­stom i wszyst­kim ludziom kul­tury zaan­ga­żo­wa­nym w Stocz­nię. Udzie­lała nam cen­nych rad, łączyła z ludźmi, mówiła o naszych wysta­wach, roz­da­wała zapro­sze­nia, bro­szury i ulotki. Przy­cho­dziła na nasze wystawy. Anga­żo­wała w pro­jekty arty­styczne. Nie­wiele pew­nie byśmy osią­gnęli gdyby nie Ona – otwarta, ser­deczna, cie­kawa nowego. Mija­jąc bramę miło było zatrzy­mać się, poga­wę­dzić o poli­tyce, o stocz­nio­wych kotach i lisach, o pracy. To jej codzienny trud, wciąż powta­rzane czyn­no­ści, ta szcze­gólna dedy­ka­cja i solid­ność były klu­czem do wielu spraw, któ­rymi się zajmujemy.

Taką ją zapa­mię­tamy – cie­płą, spra­co­waną, zaan­ga­żo­waną, życzliwą.

Pani Ola i Hiwa K, fot. Alina Żemojdzin

To zdję­cie powstało w 2010 roku, pod­czas reje­stra­cji per­for­mance Hiwy K. Zdarta mio­tła Pani Oli nagle stała się monu­men­talna a rela­cje na histo­rycz­nym placu odwró­cone. Fot. Alina Żemojdzin