Place budowy są mode­lem wyzna­cza­ją­cym kie­ru­nek moich poszu­ki­wań kura­tor­skich, myśl o nich towa­rzy­szy mi w roz­wa­ża­niach doty­czą­cych prze­strzeni eks­po­zy­cyj­nej. Odnaj­duję w nich siłę, okre­ślone repre­zen­ta­cje, pro­po­zy­cje tek­to­niczne. Place budowy to prze­strzeń dosłowna, to pola, gdzie prze­ci­nają się: pro­jekt, kon­struk­cja i inno­wa­cja tech­no­lo­giczna, gdzie uru­cha­miane są różne wymiary prak­tyk prze­strzen­nych: spo­łeczny, eko­no­miczny i poli­tyczny. To czyn­niki zespa­la­jące (media­tory w two­rze­niu przy­szłych pro­jek­tów i przy­szłych budowli) oraz prze­strze­nie pośred­nie (miej­sca efe­me­ryczne, nie do końca jawne plat­formy, pre­ka­ryjne warunki). Na placu budowy odbywa się łącze­nie, zespa­la­nie, zapo­śred­ni­cza­nie. To kon­tyn­gentne loka­cje, gdzie mamy do czy­nie­nia z dzia­ła­niem tym­cza­so­wym, impro­wi­za­cją, kon­flik­tami spo­łecz­nymi i mate­rial­nymi. Na placu budowy to, co zapro­jek­to­wane, zabu­rzane jest przez nie­ocze­ki­wane. Plac budowy otwiera prze­strzeń na eks­pe­ry­menty „pro­ce­su­alne” i „kon­tyn­gentne”, sam jest pro­ce­su­alny, krzy­żują się tu różne obszary prak­tyki; różne spo­soby dzia­ła­nia (budo­wa­nia), gene­ro­wa­nia kolej­nych obsza­rów (placów/​miejsc). Plac budowy to nasz towa­rzysz w poszu­ki­wa­niach prze­strzeni. Plac budowy pro­du­kuje budynki i miej­sca. Nie tylko towa­rzy­szy nam i bie­rze udział w per­for­man­sie, jest też punk­tem odnie­sie­nia w poszu­ki­wa­niach kuratorskich.

Inês More­ira