Program Towarzyszący
photo

Kon­rad Pustoła, WIDOKI WŁADZY

Gdańsk – 15–30 czerwca 2013

Pro­jekt Widoki wła­dzy opiera się na potrak­to­wa­niu foto­gra­fii jako wehi­kułu pozwa­la­ją­cego wszyst­kim cho­ciaż na chwilę przy­jąć punkt widze­nia tych nie­licz­nych, któ­rzy mają realną wła­dzę. Jest to seria foto­gra­ficz­nych przed­sta­wień wido­ków z okien gabi­ne­tów naj­waż­niej­szych /​ naj­bar­dziej wpły­wo­wych ludzi uprzed­nio reali­zo­wa­nych w War­sza­wie, Kra­ko­wie i Zie­lo­nej Górze a teraz także w Gdańsku.

 
wse_log_pop

Wir­tu­alna Strefa Eko­no­miczna /​ Alter­na­tiva na Jar­marku Św. Dominika

Gdańsk  5 — 11 sierp­nia 2013 

Wir­tu­alna Strefa Eko­no­miczna to strefa eko­no­micz­nej wyobraźni, żywa wypustka Alter­na­tivy na Jar­marku św. Domi­nika. Sam Jar­mark jest corocz­nym świę­tem ulicz­nego han­dlu, atrak­cją, która ściąga do cen­trum Gdań­ska rze­sze tury­stów. WSE sytu­uje się wewnątrz tego naj­więk­szego w regio­nie Bał­tyku miej­skiego tar­go­wi­ska, prze­kształ­ca­jąc go od środka wedle zasad wir­tu­al­nych eko­no­mii. Na stra­ga­nie Alter­na­tivy nie sprze­da­jemy skó­rza­nej galan­te­rii, sta­rych zega­rów, mor­skich land­sza­ftów czy wyro­bów z bursz­tynu. W naszym Kio­sku grupa pol­skich i mię­dzy­na­ro­do­wych arty­stów oddaje się eks­pe­ry­men­tom z róż­nymi for­mami nie­ko­mer­cyj­nej wymiany, wyobra­że­nio­wej gospo­darki, han­dlu na opak, kal­ku­la­cji na wspak. W prze­ci­wień­stwie do spe­cjal­nych stref eko­no­micz­nych WSE nie działa wedle uświę­co­nych praw mak­sy­ma­li­za­cji zysku i (niby) racjo­nal­nej kal­ku­la­cji, WSE jest tym­cza­so­wym ośrod­kiem arty­stycz­nej gry z obja­wio­nymi praw­dami eko­no­mii, prze­kra­cza gra­nice eko­no­micz­nej wyobraźni.

 
fire_followers_001 small

Pokaz filmu Karo­liny Bre­guły Fire-​​Followers

Gdańsk — 10 września


Fire-​​Followers
 to opo­wieść o malow­ni­czym mie­ście na pół­nocy Europy. Ze względu na dużą ilość drew­nia­nej archi­tek­tury przez wieki mia­sto regu­lar­nie pło­nęło. Nowo­cze­sne metody pozwo­liły zabez­pie­czyć je przed poża­rami, dzięki czemu jego miesz­kańcy wresz­cie mogą żyć wolni od obawy, że w każ­dej chwili może nadejść kolejna kata­strofa. Mimo to nie opusz­cza ich strach.

Na ustach wszyst­kich jest histo­ryk sztuki, który uważa, że powra­ca­jące sys­te­ma­tycz­nie nisz­czy­ciel­skie pożary tra­wiące zasoby muze­al­nych maga­zy­nów stały się naturą lokal­nej sztuki i do dzi­siaj warun­kują jej pra­wi­dłowy roz­wój.  Miesz­kańcy mia­sta podej­rze­wają, że histo­ryk sztuki pro­wa­dzi tajną orga­ni­za­cję mającą na celu wywo­ła­nie poża­rów, które pochłoną histo­ryczne dzieła. Uważa się, że zagro­żone są muzea, gale­rie  i pry­watne kolek­cje sztuki. Miesz­kańcy mia­sta zaczy­nają wni­kli­wie obser­wo­wać swoje oto­cze­nie. Obcy stają się dla nich intru­zami, każde odbie­ga­jące od normy zacho­wa­nie grozi posą­dze­niem  o naj­gor­sze, wszystko zdaje się być nie­wy­ja­śnio­nym i nie­bez­piecz­nym zda­rze­niem.  Bez­u­stanne wypa­try­wa­nie kata­strofy spra­wia, że tracą umie­jęt­ność trzeź­wej oceny rze­czy­wi­sto­ści. Nie ma żad­nych dowo­dów na ist­nie­nie i dzia­łal­ność orga­ni­za­cji, któ­rej wszy­scy się boją. Mimo to nara­sta strach i para­noja, rzu­ca­jąc cień na spo­kojne życie miasta.