guards-1920x1080p25-HZ-v21-patched2405

Hito Stey­erl, Straż­nicy, 2012

Zacho­wa­nie jest to samo, inna jest loka­li­za­cja”, jak zauważa jeden z boha­te­rów filmu.

W pracy tej Stey­erl sku­pia naszą uwagę na oso­bach  muze­al­nych straż­ni­ków, dla widza wystaw zazwy­czaj prze­zro­czy­stych. Ron Hicks i Mar­tin Whit­field  to dawni  żoł­nierz oddzia­łów spe­cjal­nych  i poli­cjant. Artystka skła­nia ich do opo­wie­ści o sobie, o swo­jej pracy i wyszko­le­niu. Popro­szony o przed­sta­wie­nie swo­jego zacho­wa­nia w sytu­acji, w  któ­rej z muzeum znaj­do­wałby się intruz, Hicks odtwa­rza całą skom­pli­ko­wana scenę ruchu ciała, prze­miesz­cza­nia się, spo­sobu i moż­li­wych oko­licz­no­ści uży­cia broni. Tłu­ma­czy wszyst­kie swoje dzia­ła­nia pre­cy­zyj­nie roz­ło­żone na fazy. Jest zna­ko­mi­cie wyszko­lony, każdy ruch powtó­rzony jest iden­tycz­nie, z nie­zwy­kłą pre­cy­zją. W pio­no­wym kadrze jest monu­men­talny.  W ramach obra­zów wiszą­cych na ścia­nach zaczy­naja wyswie­tlać się obrazy nie­po­ko­jów spo­łecz­nych. Ciało straż­nika, który elo­kwent­nie opo­wiada i per­for­muje moż­liwą akcję w sytu­acji zagro­że­nia uświa­da­mia nam, że ciało jest urzą­dze­niem zapi­su­ją­cym i odtwa­rza­ją­cym. Mili­ta­ry­za­cja sił porząd­ko­wych i jej kon­se­kwen­cje, tak obec­nie widoczne w mediach nagle wywo­łały na pamięć wyćwi­czo­nego ciała poli­cjanta, żoł­nie­rza, straż­nika. Wojna jest wszę­dzie, zako­do­wana w uśpio­nych cia­łach tych, któ­rzy prze­szli szko­le­nie i potra­fią uży­wać broni, obecna w obse­sjach bez­pie­czeń­stwa i kon­troli. Wystr­czy naci­snąć „play”.