Stocznia Dance

 MML Stu­dio + Rafał Dzie­mi­dok, Taniec Stoczni, 2013

Idea: kolek­tyw MML {Gil­les Lepore, Maciej Mądracki, Michał Mądracki}
Cho­re­ogra­fia: MML i Rafał Dziemidok
Taniec: Rafał Dziemidok
Muzyka: Igor Kłaczyński

Punk­tem wyj­ścia „Tańca Stoczni” jest nasza poprzed­nia praca zre­ali­zo­wana w Mielcu, małym mia­steczku prze­my­sło­wym na połu­dniu Pol­ski. Osią główną tej pracy była rekon­struk­cja zapo­mnia­nej futu­ry­stycz­nej cho­re­ogra­fii stwo­rzo­nej w 1968 roku z oka­zji 30-​​lecia zakła­dów lot­ni­czych tego typo­wego miasta-​​modelu ery komu­ni­zmu. PRACA MASZYN (tytuł tańca) w spo­sób uto­pijny i liryczny repre­zen­to­wała pro­gre­sywną prze­my­słową ide­olo­gię swo­ich cza­sów. TANIEC STOCZNI Gdań­skiej w swo­jej kon­cep­cji zde­rza tę — wspólną obu mia­stom — prze­szłą uto­pię z aktu­al­nym sta­nem histo­rycz­nej i sym­bo­licz­nej prze­strzeni, będą­cej świad­kiem powsta­nia ruchu Soli­dar­ność oraz upadku sys­temu komu­ni­stycz­nego koń­cem lat 80-​​tych.

Pra­cu­jąc nad «sce­na­riu­szem» tańca stoczni, kolek­tyw MML — w ramach rezy­den­cji w Insty­tu­cie Sztuki Wyspa – obser­wo­wał zmie­nia­jącą się w szyb­kim tem­pie rze­czy­wi­stość Stoczni Gdań­skiej, która stop­niowo znika z fizycz­nej mapy mia­sta prze­miesz­cza­jąc się na tereny men­talne: jed­no­cze­śnie zbio­rowe i oso­bi­ste, retro­spek­cyjne i futu­ro­spek­cyjne, widzialne i nie­wi­dzialne. Przyj­mu­jąc doku­men­talną metodę pracy fil­mo­wa­li­śmy stocz­niow­ców w ich natu­ral­nym oto­cze­niu, a także prze­pro­wa­dzi­li­śmy sta­ranną pracę słu­żącą archi­wi­za­cji i ana­li­zie poszcze­gól­nych zawo­dów stocz­nio­wych oraz cha­rak­teru ich ruchów. W tym celu skon­stru­owa­li­śmy model — czarne pomiesz­cze­nie w białą kratę — zacho­wu­jąc sys­tem pro­por­cji Modu­lora Le Cor­bu­siera (wyso­kość 226cm) oraz sto­su­jąc pod­sta­wową dla Bau­hausu jed­nostkę miary – odpo­wia­da­jącą roz­mia­rom głowy (23cmX23cm – roz­miar wiel­ko­ści każ­dej bia­łej kraty). Wybu­do­wany obiekt posłu­żył nam jako abs­trak­cyjne sta­no­wi­sko pracy, które umoż­li­wiło pre­cy­zyjne, labo­ra­to­ryjne prze­stu­dio­wa­nie ruchów robo­czych oraz ich ska­ta­lo­go­wa­nie za pomocą wideo, jak i innych form gra­ficz­nych (wykresy, rysunki, tabele). Stwo­rzony na tej pod­sta­wie alfa­bet figur stocz­nio­wych stał się punk­tem wyj­ścia dla cho­re­ogra­fii poświę­co­nej Stoczni Gdańskiej.

Inspi­ra­cją były dla nas prace pre­kur­sora time and motion stu­dies Franka Gilbreth’a (1868 –1924). Pio­nier inży­nie­rii huma­ni­stycz­nej był pierw­szym, który użył kamery fil­mo­wej w celu ana­lizy i opty­ma­li­za­cji ruchów robo­czych oraz tym, który w miej­sce przy­spie­sze­nia pro­cesu pro­duk­cji, zapro­po­no­wał reduk­cję ruchu oraz łącze­nie nie­zbęd­nych czyn­no­ści w uprosz­czone, płyn­nie nastę­pu­jące po sobie i wyni­ka­jące z sie­bie nawza­jem, powta­rzalne sekwen­cje. W kon­cep­cji Gilbreth’a idea postępu osią­galna jest dzięki prze­my­sło­wej cho­re­ogra­fii, czyli ści­śle zor­ga­ni­zo­wa­nej rela­cji mię­dzy ruchem robot­nika, a jego sta­no­wi­skiem pracy.

Dekon­tek­stu­ali­za­cja pier­wot­nego miej­sca, funk­cji i zna­cze­nia ruchu stocz­nio­wego pozwala na osią­gnię­cie innego wymiaru — wymiaru tańca. Opra­co­wany we współ­pracy z tan­ce­rzem i cho­re­ogra­fem Rafa­łem Dzie­mi­do­kiem, pro­to­ty­powy solowy układ super­ro­bot­nika jest syn­te­tyczną kom­po­zy­cją wybra­nych, zop­ty­ma­li­zo­wa­nych nie w celach eko­no­micz­nego lecz este­tycz­nego wyrazu, codzien­nych ruchów pra­cow­ni­czych stocz­niow­ców. Pisana obser­wa­cją tere­nów daw­nej Stoczni oraz doświad­cze­niem pra­cu­ją­cych tutaj ludzi cho­re­ogra­fia jest nie tylko archi­wum cie­le­snej i moto­rycz­nej pamięci Stoczni Gdań­skiej, próbą emo­cjo­nal­nej, nie­wer­bal­nej komu­ni­ka­cji obec­nego, chwiej­nego stanu lokal­nego prze­my­słu pod­da­nego waha­niom współ­cze­snego rynku, ale także mode­lem przed­sta­wia­ją­cym stocz­niowca przy­szło­ści – dosko­nałą, zestan­da­ry­zo­waną, wie­lo­funk­cyjną maszynę roboczotaneczną.