Mirosław Bałka - Alternativa 2013 (small)

Miro­sław Bałka, Trans­plan­ta­cja, 2013

Miro­sław Bałka w swo­jej nowej pracy inter­we­niuje w rze­czy­wi­stej prze­strzeni Stoczni Gdań­skiej, która była nie­gdyś czę­ścią moder­ni­stycz­nego mitu pro­duk­tyw­no­ści i indu­stria­li­za­cji. To tu doko­nują się obec­nie naj­więk­sze zmiany w mie­ście, które jesz­cze nie są kon­struk­cją, a raczej suk­ce­sywną ruj­na­cją histo­rycz­nej tkanki jego prze­my­sło­wej czę­ści. W miej­sce urwa­nych. sko­ro­do­wa­nych lub naj­zwy­czaj­niej ukra­dzio­nych rur spu­sto­wych na budyn­kach stocz­nio­wych Bałka mon­tuje ich ple­xi­gla­sowe zamien­niki. Mają one tę samą funk­cję odpro­wa­dza­nia wody, ale są nie­wi­doczne, „prze­zro­czy­ste” dla zapa­lo­nego zło­mia­rza, który z deter­mi­na­cją wycina wszystko, co wpad­nie w ręce. Wyso­kość inter­wen­cji okre­ślona jest wyso­ko­ścią cię­cia po rze­czy­wi­stym znik­nię­ciu rury z budynku Insty­tutu Sztuki Wyspa w okre­sie wizyty arty­sty w Gdańsku.

Trans­plan­ta­cja” w inten­cji arty­sty nawią­zuje do sym­bo­liki „szkla­nych domów” odgry­wa­ją­cej klu­czową rolę w powie­ści Ste­fana Żerom­skiego „Przed­wio­śnie”. Powieść ta powstała pod wpły­wem nie­zwy­kle waż­nych momen­tów poli­tycz­nych pierw­szych dekad XX wieku, w tym odzy­ska­nia przez Pol­skę nie­pod­le­gło­ści, wycho­dze­nia ze znisz­czeń wojen­nych, ale też ruchów rewo­lu­cyj­nych oraz migra­cji lud­no­ści. Jest to rów­nież pre­zen­ta­cja moder­ni­stycz­nych ide­ałów, które Sewe­ryn Baryka zaszcze­pia swo­jemy synowi Ceza­remu w nadziei, że ten powróci do ojczy­zny i zaan­ga­żuje się w budowę jej przy­szło­ści. Prze­ko­nuje go, że na pol­skim, odzy­ska­nym po trak­ta­cie wer­sal­skim Wybrzeżu jego przy­ja­ciel zbu­do­wał fabrykę domów ze szkła. Domy te są, ja byśmy dziś powie­dzieli, eko­lo­giczne. Wyko­rzy­stują w spo­sób oszczędny i zrów­no­wa­żony ener­gię słońca i wody, to przej­rzy­ste domy dla szczę­śli­wych ludzi. O chyba jedna z naj­sil­niej­szych meta­for zbu­do­wa­nych w pol­skiej lite­ra­tu­rze XX wieku. Tu jak w kro­pli wody odbi­jają się wiel­kie nar­ra­cje tego okresu: wielki plan moder­ni­za­cyjny, rewo­lu­cja jako metoda zaszcze­pie­nia spra­wie­dli­wo­ści spo­łecz­nej, marze­nie o mie­ście ide­al­nym, wyobra­że­nie Pol­ski jako kraju spra­wie­dli­wo­ści, rów­no­ści i dobro­bytu. Nie bez powodu też jest ta ima­gi­no­wana loka­li­za­cja fabryki domów, nad morzem, w waż­nym okręgu prze­my­sło­wym nowej Pol­ski. Mia­sto zaś jest pre­fa­bry­ko­wane, gotowe, ide­al­nie zapla­no­wane. Miej­ska uto­pia – soczewka marzeń o kraju odzy­ska­nym nie tylko w sen­sie poli­tycz­nym, ale i wspól­no­to­wym i gospo­dar­czym. Mia­sta tego jak wiemy Cezary Baryka po przy­jeź­dzie do Pol­ski nie zna­lazł. Dla­tego też mówiąc o szkla­nych domach mówimy o lokal­nym idio­mie zawie­dzi­nych ideałów.

W pew­nym sen­sie Żerom­ski poprzez ener­gię swo­jej meta­fory poka­zuje wpływ mate­rii na defi­nio­wa­nie ide­owej rze­czy­wi­sto­ści. Mate­riały to nie tylko obiekt i pro­dukt tech­no­lo­gii ale nade wszystko zna­cze­nie, które defi­niuje mia­sto, jego prze­kaz i nastrój prze­by­wa­nia w nim. A jakie mia­sto jest moż­liwe? Mia­sto kom­pro­misu par­ty­cy­pa­cyj­nego? Archi­tek­to­nicz­nej domi­nanty? Poli­tycz­nej woli?

Powstałe w okre­sie tuż przed wojen­nym lub już na poczatku wojny budynki na któ­rych odbywa się inter­wen­cja to nie­liczne już pozo­stałe frag­menty tego, co kie­dyś było wielką stocz­nią. Wynisz­cza­nie fizycz­nej tkanki jest aktem roz­mon­to­wy­wa­nia pozo­sta­ło­ści po tym, co nie­gdyś defi­nio­wało mia­sto na nie­spek­ta­ku­lar­nym, ele­men­tar­nym bar­dzo pozio­mie. I tu zacho­dzi pyta­nie, czy i dla­czego powin­ni­śmy rezy­gno­wać z miej­skich uto­pii spra­wie­dli­wo­ści i szczę­ścia wyra­żo­nych w moż­li­wej
mate­ria­li­za­cji mia­sta? I dla­czego niby mit szkla­nych domów nie mógłby być napeł­niony nowymi sensami?

[A.Sz.]

Praca Miro­sława Bałki „Trans­plan­ta­cja” jest pro­jek­tem spe­cjal­nym reali­zo­wa­nym w ramach dwu­let­niego pro­jektu euro­pej­skiego „Materialność”.

alternativa_MATER_logo