Ter­min ope­ra­cyjny zwią­zek poja­wił się w mojej prak­tyce przy oka­zji Chi­cago Boys While We Were Sin­ging, They Were Dre­aming. To zespół muzyczny i coś w rodzaju nie­for­mal­nej grupy dys­ku­syj­nej poświę­co­nej neo­li­be­ra­li­zmowi. Nie mamy rze­tel­nej wie­dzy w dzie­dzi­nie, którą sobie obra­li­śmy, odwo­łu­jemy się głów­nie do aneg­dot. Pomysł ów zro­dził się z pytań doty­czą­cych pew­nych związ­ków mię­dzy kom­po­nen­tami, pomię­dzy któ­rymi trudno doszu­kać się jakich­kol­wiek związ­ków, takich jak prze­wrót w Chile z 1973 roku i rytm chobi chobi z irac­kiego Tikrit (rodzin­nego mia­sta Sad­dama Hus­sajna). Te odmienne ele­menty można łączyć wła­ści­wie tylko poprzez wyda­rze­nia, bo nie posia­dają one żad­nych cech wspól­nych, a ich koja­rze­nie nie opiera się na żad­nej wie­dzy, a jedy­nie na intu­icjach. Można rów­nież powie­dzieć, że jest to poka­zy­wa­nie rze­czy małym palusz­kiem zamiast pal­cem wska­zu­ją­cym. Wszystko to jest bar­dzo nie­okre­ślone, metody są nie­pewne, tematy nie­uchwytne, a cały pro­jekt nie­ugrun­to­wany na solid­nych podstawach.

W związku korzy­stamy raczej z drzwi kuchen­nych, a nie fron­to­wych, wyzna­czamy różne trasy, jeste­śmy przy­go­to­wani na róż­nego rodzaju kłopoty.

Hiwa K